Płaszcz, który nie udaje polaru. Teddy ma gęste, kręcone runo, więc długa forma trzyma linię zamiast opadać workiem — a szerokie klapy i dwurzędowe zapięcie dają mu strukturę płaszcza, nie narzutki.
Zarzucasz go na sweter, kiedy wychodzisz z psem przy minus pięciu, i ten sam płaszcz wkładasz wieczorem na sukienkę. Przy tej długości nie musisz dobierać do niego długiego szala ani grubej podpinki — runo robi to za Ciebie.
W skrócie:
- To płaszcz maxi, nie kurtka
- Dwurzędowe zapięcie na cztery guziki, zachodzące szeroko na przodzie
- Szerokie, wyłożone klapy — postawione osłaniają szyję
- Gęste runo typu teddy, jednolity kolor; bez kaptura i bez futrzanego kołnierza
- Gładka, satynowa podszewka w tonie płaszcza — grafitowa przy czerni, pudrowa przy karmelu
- Krój oversize
Krój: Zapięcie jest dwurzędowe — dwa guziki po każdej stronie, zapinane na zakład. Dzięki temu przody zachodzą na siebie szeroko i nie rozchylają się na wietrze; przy tej długości to różnica między płaszczem, który grzeje, a takim, który trzeba przytrzymywać. Klapy są szerokie i wyłożone, więc postawione zasłaniają szyję, a opuszczone otwierają dekolt. Ramię jest opuszczone poniżej linii barku, a rękaw szeroki — sweter wchodzi pod spodem bez ciągnięcia w pachach. W środku jest gładka, satynowa podszewka dobrana do koloru płaszcza, nie kontrastowa — po niej płaszcz zsuwa się z rękawa zamiast się o niego zaczepiać.