Są poranki, kiedy wychodzisz z domu i od razu wiesz, że dobrze wybrałaś. Parka Celina grzeje jak koc, a wygląda jak płaszcz: w środku miękki baranek, na zewnątrz czysta, spokojna linia. Sznurek w talii zbiera obszerny krój dokładnie tam, gdzie trzeba — i to on sprawia, że naprawdę ciepła kurtka nie przytłacza sylwetki.
Na mroźne poranki, długie spacery i cały listopad. Zarzuć ją na dzianinową sukienkę midi i kozaki na obcasie albo na szerokie spodnie w kant. Kaptur z gęstym futerkiem robi różnicę dokładnie wtedy, kiedy zaczyna wiać.
W skrócie:
- Całe wnętrze, łącznie z kapturem, wyłożone miękkim barankiem
- Zamek przykryty szeroką plisą z napami — zimno nie wchodzi szparą
- Sznurek w talii z dwiema metalowymi blokadami: sama decydujesz, ile zabrać w pasie
- Kieszenie celowo różne: jedna z klapką, zamkiem i napą, druga gładka z wypustką
- Mankiety z paskiem na napę — zwęzisz je, kiedy wieje
- Do połowy uda; waga ok. 1000 g — to zimowa kurtka, nie przejściówka
- Rozmiary M–XXXL, cztery kolory
Krój: obszerna, ocieplana parka z kapturem wykończonym sztucznym futerkiem. Plisa przykrywa zamek, więc wiatr nie przechodzi wzdłuż suwaka — a kurtka trzyma się na napach także wtedy, gdy nie chce Ci się ciągnąć zamka do końca. Z przodu luźny panel opada nad zebraną talią, a z tyłu wraca miękką, falowaną linią; pod nim plecy układają się w delikatny klosz.
Jeśli ta obszerność przeszkadza Ci z tyłu, ściągnij sznurek w talii — po to tam jest.
Futerko przy kapturze jest przyszyte na stałe, więc kaptur zawsze wygląda tak jak na zdjęciach.